Internet

Quo vadis internauto?

Rzeczywistość staje się dla człowieka za ciasna, więc wszystkie pozytywne walory stara się przenieść do wirtualnego świata pośredniego. Niestety, po drodze okazało się, że naprzeciw plusom zawsze pojawią się minusy. Z możliwością prowadzenia niemal całego życia z głową w binarnych chmurach wiąże się coraz więcej haczyków. Coś za coś. I ludzie to akceptują, prosząc o więcej. Szkoda, że tak się dzieje. Internet miał być wielką możliwością, ułatwieniem kontaktu człowieka z drugim człowiekiem. W pewnym sensie tak się stało - czaty i fora internetowe płodzą się jak króliki, przyciągając nowe roczniki z zerowym stanem przeczytanych książek na intelektualnym koncie. Ludzie, owszem, rozmawiają ze sobą, ale na odległość. Pozory takiego ścieśnienia więzi skrywają fakt, że Internet zamiast łączyć - dzieli. Wydaje się atrakcyjniejszy od tego, co widzimy wkoło. Uciekamy do niego od życiowych kolizji z problemem istnienia. Topimy swoje lęki, frustracje, niepowodzenia i złości sposobem na miarę XXI-wieku jak w mordę strzelił. Krótko - wybieramy niebieską pigułkę.

 

Bill Gates Kevin Mitnick Programy Wikipedia

Hale przemysłowe - transport międzynarodowy - Usługi kamieniarskie - recenzje filmowe - opakowania - Diablo 3 - Europejskie kasyno - Forum Tuchola - Ogloszenia motoryzacyjne - Nowe Gry - Wideodomofon - Wczasy Egipt - regały